22 czerwca 2014

Myśl nr 29

Jedno z najmilszych zdań 
jakie może usłyszeć kobieta,
to nie wyznanie miłości.
To nie zdrobniałe imię 
zrymowane z równie przesłodzonymi 
kwiatuszkami, słoneczkami, cukiereczkami.
To nie słowa "potrzebuję Cię",
"dobrze, że jesteś",
"pięknie wyglądasz"
Najmilsze zdanie nie brzmi.
Ono nie jest wypowiedziane.
Można je wyczytać
z oczu rozjuszonego kochanka.
Można je poczuć na skórze,
kiedy ryte jest paznokciami.
Można go dotknąć palcami, kiedy nabrzmiewa niewyobrażalnie.
To zdanie mówi o niczym i o wszystkim naraz.
Jest i go nie ma.

19 czerwca 2014

Myśl nr 28


Nie spodziewałam się tego po Tobie.
Akurat po każdym, ale nie po Tobie.
Przerażona pustką jaka powstała w moim życiu,
powolutku dochodzę do ciemnego pokoju.
Chowam się pod ciemną kołdrą z czerstwego chleba.
Zamykam oczy.
Pokrywam się ciemnością.
Gdybyś powiedział chociaż słowo.
Rzucił garścią przekleństw.
Ogłuszył moje natręctwo i poczucie bezpieczeństwa.
Nie zrobiłeś nic.
Zaraziłeś mnie chorobą zwaną przez nas- sobą.
Zahipnotyzowana błąkam się po ciszy,
po łące zarumienionych policzków.
Zamykając oczy, piecze mnie sos chilli.
Nie płaczę. Oczy są zbyt suche.
Skóra jest zbyt sucha. Zbyt sucha i zbyt ciasna.
Wbijam paznokcie w dłonie, zaciskając pięści.
Patrzę na Twoje odbicie i nadal widzę w nim piękno.
Szatanie, jesteś piękny.
Szatanie, jesteś moim cierpieniem i ukojeniem.
Szatanie, weź mnie.
Chcę być przy Tobie, Szarlatanie mój..
Nie chcę Cię już pamiętać..


3 czerwca 2014

Myśl nr 27


Nie mam do Ciebie cierpliwości!

Dość mam zabawy w kotka i myszkę!
Krążysz wokół mnie jak satelita,
jak głodny kot.
Pogłaszczę, nakarmię i tyle Cię widzę..
Nie mam dla Ciebie czasu!
Nie mam słów, które opiszą, jak bardzo mnie to męczy.
Wyjdź!! I zamknij za sobą te cholerne drzwi!
Bo w chlewie nie mieszkasz...
<trzask!>
No.. w końcu!
głupi mózg.. co on sobie wyobraża..

Moje sny zaczynają mnie już męczyć..
Bezcelowa, pseudointelektualna paplanina tuż po...

GDZIE JEST TA SIECZKA, KTÓRA MI SIĘ ŚNIŁA?!