7 lutego 2014

Myśl nr 15

Chwyciwszy w ramiona brzemienną myśl, dociera do mnie jak mała jestem.
Jak małe jest moje życie.
"Jeśli jeszcze znoszę kobiety, to tylko nadziewane, i to jedzeniem z dobrej restauracji."
Przez moment mogłam być wielką, opuchniętą krostą na tyłku społecznie przystosowanego istnienia.
"Chcę Cię pieprzyć jak zagraniczny film.
I nie ma tu żadnych napisów,
Które pozwoliłyby Ci przetrwać.
Ustawienie,
Kamera włączona.
Ty udajesz.
Ja będę udawał.
I cięcie, cięcie, cięcie.
Cięcie, cięcie, cięcie."
Jak bardzo mocno się stałam.
Chcę ciąć. Dotrzeć do własnych trzewi i wyciągnąć tę muchę, która bzyczy mi w okolicach żołądka.
Moment westchnienia.
Surrealizm wyparowuje z mojego języka.
Staje się suchą witką umarłej istoty mieszkającej we mnie.
Marną nagrodę sprawiłam sobie. Przez chwilę wierzę, że jesteś gdzieś blisko.
Odważysz się stanąć twarzą w twarz z zagranicznym filmem?
Cięcie!







(cytaty pochodzą z:
1. Operetka- Gombrowicz
2. Marilyn Manson- I Want to kill you like they do in the movies)